PODZIEL SIĘ

W branży nie brakuje produkcji umożliwiających pokierować statkami kosmicznymi, atoli większość tego typu pozycji znosi nacisk na aspekt symulacyjny i skomplikowane mechanizmy wojny. Tworząc Everspace deweloperzy poszli w innym kierunku natomiast zaoferowali strzelankę z kornym systemem sterowania i dynamicznymi potyczkami. Akcję obserwujemy również z kokpitu, jak i kamery umieszczonej za naszym statkiem. Czas w grze przebywamy na eksplorowaniu galaktyki o otwartej strukturze, gromadzeniu materiałów, walce oraz wypełnianiu służby. Potyczki są stuprocentowo zręcznościowe, a ich przebieg urozmaica potężny system uszkodzeń. Pierwotną rolę odgrywa naprawianie statku oraz jego modyfikowanie przez rozbudowanego systemu ulepszeń. Co ciekawe, Everspace na PC Windows został zaprojektowany faktycznie, aby gracz ginął jak cię mogę często. Zgon jego osobowości nie kończy jednak zabawy. Zamiast tego zaczynamy drugi raz w innej wersji owego samego uniwersum, gdzie newralgiczne elementy zostały mocno przerobione i poprzestawiane, tak aby w środku każdym razem czekały na nas nowe przygody. Równocześnie nie startujemy od zera. Zamiast tego otrzymujemy co niemiara sprzętu, tym lepszego, im lepiej nam poszło w ciągu poprzedniej rozgrywki. W ten sposób osiągnięto cykl śmierci i odrodzeń, w którym krok po kroku stajemy się coraz to potężniejsi. Fani space-simów będą ostatnio coraz więcej argumentów do zadowolenia. Ten do tej pory nie tak dawno mocno uśpiony gatunek przebudził się na kilka lat temu, gdy na rynku zadebiutował Elite: Dangerous, a Star Citizen zaczął w szalonym tempie zbierać kolejne miliony dolarów.

Everspace oficjalny trailer gry

Na rynku pojawia się podobnie sporo mniejszych, ale nie mniej ciekawych produkcji. Nie tak dawno zadebiutowało znakomite Rebel Galaxy czy ciepło przyjęte House of the Dying Sun, a najnowszym space-simem chcącym podbić nasze serca istnieje Everspace, który od września ubiegłego roku przebywał w usłudze Wczesnego Dostępu na Steamie.

Nie da się skryć, iż Everspace robi kapitalne pierwsze wrażenie. Kosmiczne lokacje prezentuje się fantastycznie i są naprawdę różnorodne – od czasu planet otoczonych pierścieniami, przy użyciu lokacje wypełnione tajemniczymi skalnymi monolitami, po sektory, w których panują ogromne wyładowania elektromagnetyczne. Unreal Engine czterech pokazuje tu swoje nienagminne możliwości i z oryginalną ciekawością czeka się na przelot do kolejnej lokacji, aby zobaczyć jakie prawdopodobieństwo wygenerowała tym razem uciecha. Trzeba też dodać, iż przy całym graficznym splendorze Everspace jest dobrze zoptymalizowanym tytułem i na moim poczciwym i5-3470 z 8GB RAM i kartą GeForce 970 nie miałem małych problemów z wydajnością – czy to w trakcie flegmatycznych przelotów czy w czasie mniejszych i większych potyczek. Niestety, w grafikę się nie gra i gdy nadchodzi do samej gry Everspace szybko zaczął mnie do siebie zniechęcać. Począwszy od czasu rozgrywki. Dla mnie sam w space-simach wszystko redukuje się bowiem do cnotliwej frajdy towarzyszącej sterowaniu swoim statkiem i likwidacji następujących wrogów. To właśnie dlatego Freelancer do dziś czeka na swojego godnego następcę, bo żadna inna gra nawet nie zbliżyła się do przemyślanej i niezwykle miodnie zaprojektowanej rozgrywki z tego klasyka. Owszem, widać, ze Rockfish Games inspirowało się tamtą produkcją i też stawia na typowo zręcznościową zabawę, ale twórcy Everspace muszą jednak uznać wyższość Freelancera. Latanie naszym statkiem jest zrealizowane całkiem nieźle, natomiast brakowało mi tu tego magicznego „czegoś”, co sprawia, iż autentycznie czeka się na każdą kolejną potyczkę z przeciwnikiem. A że na tym odczuciu opiera się tak naprawdę każdy space-sim, to Everspace od razu zgubił u mnie kilka punktów w końcowej ocenie. Sytuacji nie poprawia też pomysł na roguelike’owy styl rozgrywki. Fabuła miała być jedną z głównych nowości towarzyszących oficjalnej premierze gry, ale i tutaj twórcy niezbyt się popisali. Kolejne rozdziały opowiadanej historii poznajemy po dotarciu do kolejnego sektora i problem polega na tym, iż odbywa się to na tyle rzadko, iż fabule brak jakiejś ciągłości. Krótka scenka przerywnika i parę linii dialogowych co kilka godzin gry to zdecydowanie za mało żeby przywiązywać większą wagę do prezentowanej opowieści. Fabuła zatem ani nie pcha nas do dalszej zabawy, nie jest też argumentem za kupnem tej produkcji. Wyraźnie tu widać, że że space-sim w konwencji gry roguelike niezbyt nadaje się do zaprezentowania ciekawej i w zasadzie sprawnie poprowadzonej historii. W ostatecznym rozrachunku Everspace obnaża, że idea roguelike’a jak słychać nie do końca pasuje aż do idei space-simów i guzik dziwnego, że tego typu przymiarek było tak niewiele. Lecz, pewnie taki pomysł jakiejś osobie się uda, ale w tej gry tak niestety nie jest przypadku. Jeśliby więc szukacie fajnego space-sima nastawionego na akcję, owo na Waszym miejscu skierowałbym wzrok w kierunku Rebel Galaxy, które praktycznie pod każdym względem prześciga produkcję studia Rockfish. Faktycznie, chyba że macie naprawdę czubka na punkcie gier roguelike, wtedy być może będziecie wyprowadzać z Everspace więcej radochy niż ja.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułElex do pobrania
Dodaję najciekawsze nowinki, galerie i spekulacje dotyczące gier ale nie tylko, bo od czasu do czasu publikuję także dodatki do gier oraz cheaty. W Bazie Gier znajdziesz zazwyczaj moje publikacje, dlatego możesz mieć pewność, że wszystkie treści zawierają w sobie wartościową wiedzę. Masz ciekawy temat ze świata gier? Skontaktuj się ze mną i osobiście dziękuję za zainteresowanie grami!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here